Już nie muszę uśmiechać słowami. Nie muszą mi służyć za czarodziejskie różdżki, którymi pomacham ci przed nosem dla lepszego wrażenia. Litery jak wypust na skórze wyświetlają polecenia – hasła- neony informacyjne: tu kupisz chleb, tu kwiaty, tu ciepło tam zimno. schowaj się do mojej kieszeni zmieścisz się obok ręki.

ciało się wije alfabetem morsa albo innym alfa betem, jestem alfą jesteś betem. ja zacznę ty skończysz zdanie, które będzie bez kropki, bo przed odejściem żadne z nas nie zdąży jej postawić. urwiemy się razem. jesteś końcem, ja początkiem albo odwrotnie, nie da się tego zmienić choć można nas pociąć na kawałki i połatać nimi nawet dziury w asfaltach, zawsze to jednak będą fragmenty, jakieś łaty odczepione od początku i końca czyli ode mnie i od ciebie, choć się wzbraniasz i myślisz, że jesteś niezależny i że możesz, co chcesz. Ale to nie ty możesz i nie ty chcesz. ty tylko jesteś cały lub podzielony, połatany lub dziurawy w wielu miejscach na raz lub w jednym. albo jeszcze inaczej w końcu co to za różnica, kiedy się jest.

Braille’em jestem napisana, czytasz mnie palcami, bo tak lepiej widać a zdania nie rozmywają się w powietrzu, nie mieszają się z innymi dźwiękami w muzykę, o której powiem, że jej nie słyszę, bo być może jej nie ma a tylko ty byś chciał, żeby była. A może jest a ja udaję albo ci mówię, że to ptaki albo drzewa, albo, że przejechał samochód. Nie muszę łapać uciekających liter z rusztowania, które mają dosyć tego ciągłego remontu i nowych pomysłów na aranżacje przestrzeni. W końcu coś jest niezmienne choć może ciężkie i trudno mi tak to ze sobą nosić ale nie mam wyjścia i noszę jak płuca, serce i nerki, bo się składam również ze słów, zawsze, nigdy, tak, nie, nie wiem, z nie wiem najbardziej, bo ma dużo przestrzeni a ja lubię przestrzeń. A ty nie lubisz biegów na orientację, wolisz łączyć kropki do jednego obrazka, który potem będziesz mógł pokolorować. Bo jeśli jestem obrazkiem musisz być kredką, tak jak alfem i betą. to wszystko się przenosi na różne przestrzenie i nie uciekniesz od drugiej ręki, bo co ma początek, gdzieś ma koniec a miedzy nami odcinek. między dłońmi jest ciepło pościeli i wiatr.

właśnie tak

Reklamy

2 thoughts on “

Możliwość komentowania jest wyłączona.