imgp5311poszukuję innych żyć poza sobą . wyobrażam sobie siebie w innym pokoju, w innym domu, jako inną kobietę, w innym wieku. wyobrażam sobie przestrzenie, które wyrastają ze mnie jak trawa wyrasta z połaci ziemi przed moim domem. Ale jest to inna trawa niż ta, którą zasiałam. to trawa, która wzeszła pomimo mnie, bez związku ze mną. To przestrzeń, która jest jakimś odrzutem z mojego życia, jakimś odciętym końcem wstążki, której było za dużo, żeby zawiązać zgrabną kokardkę. Ale ze wstążką nie stało się nic złego, była tylko o ten kawałek za długa, więc postanowiłam skorzystać z tej części ponadkokardowej, żeby zobaczyć, co da się zrobić z odciętego kawałka, z odrzuconego fragmentu materiału, który staram się wpasować w miejsca, do których nie był przeznaczony i w innym przypadku nawet bym nie próbowała go tam przykładać, ale  ponieważ jest nadmiarowy, składam go do kupy z innymi nadmiarowymi kawałkami, albo ozdabiam nim wymuskane przedmioty, zakładam szmaciane kapturki na wypolerowane porcelanowe figurki, sprawiając, że stają się czymś innym niż miały być. daję się ponieść fantazji.

tam, gdzie wyruszam, potajemnie, żeby nikt nie myślał, że jest mi tu źle, bo nie jest, ale mam w sobie potrzebę poszukiwania tego, co jest „inaczej” co stanowi alternatywę, co jest bez związku, odrębną nitką od innego swetra, wszystko jest znajomo nowe, realnie możliwe, choć nienamacalne. Jest inne ale dopasowane też, choć to przecież trudne do wyobrażenia, żeby dobrze wyglądać w garsonkach i glanach. tam, gdzie wyruszam, mam inne gesty, używam innych słów, których brzmienie dopiero odkrywam i zachwyca mnie to bardzo, mimo że wiem, że to zachwyt nad nowym, nieoswojonym jeszcze. może potrzebuję nieoswojonych aktów w swoim życiu?

tam gdzie wyruszam, nie wszystko jest po mojemu, wbrew pozorom. nie jestem w ekipie scenarzystów, ani nawet montażystów. tam gdzie wyruszam, poddaję się temu, co się wydarza, jakbym chodziła po wielkim supermarkecie, w którym jest wszystko a ja z rozwagą wkładam do koszyka to, czego nie potrzebuję, czego nie próbowałam jeszcze, to, czego przeznaczenia nie znam.

i nie bolą mnie nogi ani ręce, ani oczy. nie czuję się zmęczona, wiec mnie nie budźcie zbyt wcześnie …

fot. Anna Wołoch

Reklamy