Mon Trésor, mon Chéri

Mon tresor, mon cheri …Próbuje dojść do kwintesencji tego zapachu, zamknąć go w jakimś pudełku ze słów, ale moje postrzeganie go wciąż się gdzieś wymyka. Żadnej mnie nie umiem go przypisać, nie umiem go przypiąć do żadnego stroju, przywiązać do żadnych butów. Nie mniej to bardzo mój zapach. A może to tylko takie pragnienie … zawsze, gdy widzę baner z ubraniami Simple, obiecuję sobie, że kiedyś będę je nosić. Od lat mówię o tym głośno, a to „kiedyś” odsuwa się w nieokreśloną przyszłość. Tresor to nie jest wizytówka dla takiej kobiety jak ja, to nawet nie ramka dla mnie ale czy skarby się pyta, skąd się wzięły w tej skrzynce pod łóżkiem i dlaczego z tak wielkim namaszczeniem czasami częstujemy je dotykiem? Czy pierwsze listy miłosne, choć dawno straciły na aktualności, choć wzbudzają w nas uśmiech czy politowanie, tracą na wartości, gdy zaczynają od nas odstawać, albo gdy nadal się mieszczą w dziecięcym pudełku. Czy skarbu z człowiekiem nie wiąże tajemna, niewidzialna nić, która niezależnie od stroju statusu i poglądów pozwala nam go posiadać?

Moje skarby chowam pieczołowicie w pudełku po butach. Kiedyś były w nim ważne dla mnie listy, ale spaliłam je w przypływie furii, co niestety odbiło się druzgocąco na zlewie. Dziś trochę tego żałuję ale tylko trochę, bo rozumiem, że ten skarb najbardziej jest we mnie. I nadal mogę do niego zaglądać. Kontury się trochę rozmyły, zdania poprzestawiały, ale zostało to, co najistotniejsze – wrażenie. Skarb przeżytych dni, wirujących emocji niespełnionych pragnień, nierealnych marzeń. Kiedy dodam do niego parę kropel Tresora, wydobywam z siebie słoneczną, brzoskwiniową soczystość, pięknej nietuzinkowej kobiety, która niejedno już wie, ale to czyni ją tylko bardziej zmysłową. Trochę pudru i odrobina więcej tuszu na rzęsach delikatnie przesłaniają skryte tajemnice. Bo pamiętam o wszystkich pierwszych dotykach, pocałunkach, spojrzeniach, które przez te wszystkie lata ukwiecały moją kobiecość. Rozkwitają we mnie znów moje sekretne ogrody …

Dziś Tresor z rouge de Chanel na ustach rozpina mi jeden guzik więcej i wciąż wszystko skrywając spojrzenie pozostawiam otwarte. Dziś jest dzień niemożliwego i kto wie, czy nie spotka mnie czyjeś inne życie …

Reklamy