teatry – portrety

Są udzie jak kiepski teatr, gdzie niewyszukana, niechlujna dekoracja, ma być bezpośrednią drogą do prawdy. Gdzie niedbalstwo kostiumów i rekwizytów, aktorzy uważają za uwolnienie treści, tej jedynej słusznej, od niepotrzebnych im pudełek. Gdzie słowo ma być czyste od formy, która zabija je gwoździami, by potem podstępnie zepchnąć nogą ze statku na nieprzeniknione i rozległe morza. Więc śpiewają surowo i czysto jak im się zdaje, zdaniami jak neony brukują swoje drogi od człowieka do ludzi. Śpiewają głośno, wielokrotnie powtarzając tą samą pieśń, bo raz nie starczy dotknąć żywego, żywego trzeba dotykać wiele razy, żeby poczuć na własnej skórze czystą krew i mięso bez skóry. Ale prawda nie jest żywa tylko wówczas, gdy naga. Pozbawiona opakowań bywa bardziej pusta od studni na pustyni. Nie kusi nawet pozłotkiem.Nie bywa fatamorganą. Tembr głosu nie wypełni ją znaczeniami. Nie nasypie ziaren zboża do spichlerza machanie kosą w powietrzu.  Wersy refrenu w swej prostocie nie sięgają serc, bo nic, żadna sylaba nawet, nie potrafi utrzymać ich w powietrzu znaczeń. Ześlizgują się jak deszcz po szybie w zawadzające kałuże, są zawracaniem dupy, złodziejem czasu, kroków i energii. Są niepotrzebne.

Ale teatry pustych postaci i małookrągłych liter niezmiennie wierzą w swoją sprawę. I w wyspy szczęśliwe, do których bilet chcą nam zaoferować, choć nigdy nie znaleźli ich nawet na mapie. Uważajcie, bo można zaginąć w pustce, do ostatnich roztopów i nigdy nie ujrzeć wiosny.

Reklamy

8 thoughts on “teatry – portrety

  1. pięknie pisać, pięknie mówić – jak Ty… lubię czytać takie ubrane słowa, takie dopieszczone myśli, nie puste i nagie, i słuchanie cudnej mowy jest jak pieszczota… sprawia przyjemność. Ubieraj treść w jak największą słów ilość – wtedy do prawdy doprawdy bliżej nam. 🙂

  2. Moniko, przypomnij mi – szukam i nie mogę znaleźć. Miałaś kiedyś na blogu wpisany fragment książki – oczywiście nie pamiętam autora, tytułu, pamiętam tylko sens tekstu. Był o witrażach składanych przez kobiety z roztrzaskanych butelek.
    Dziurawa pamięć:)
    Nie przestajesz pisać – cieszę się i pozdrawiam:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.