mój pokój

zabawne, myślałam, że twarz zwrócę do słońca, że pozwolę się grzać, opalać, głaskać i dotykać. że chcę więcej i więcej i dalej i dalej.

a tymczasem nie ma cudowniejszego miejsca, niż ten zamknięty pokój. nikt mi nie brudzi ścian paluchami ani nie obnaża mojego złego gustu, zagiętych zeszytów w tornistrze nikt nie wyśmiewa, ani drżącego pisma nie gumkuje. Mogę zostawić szafy otwarte na oścież i bałagan w szufladach i wyjść.

i wrócić.

zawsze.

do siebie.

coraz większą radość mam ze składania, z grzebania po śmietnikach i ustawiania małych figurek w pokoju. potem w jakiś tajemniczy sposób one blakną aż do zniknięcia. to jest fantastyczne, znów i znów mieć nowe miejsce.

po raz kolejny czytam to banalne zdanie i odnajduję w nich swoją prawdę:

radość jest w drodze.

Reklamy