Nie będzie już wierszy

W kształt papieru pod nadgarstkiem,
wcisnęłam mój cień, nieśmiały.
I przesuwam go z każdą literą na bok,
za stół,
w dół,
strzegąc atramentową fosą
słów,
żeby za nim nie pospadały

wypieczone myśli
w krwistym różu
bezczelnie nieśmiało
trzepoczą moimi rzęsami
na dziś
dość już
pustych stron
mostów, poręczy i drabin słów
solidnych, bo nienazwanych

rozpięłam dłoń na kartce
jak płaszcz
gdy z zimy wchodzi się do ciepłego mieszkania
usiadłam z zagubionym słowem w palcach
i w zmiętą kartkę
szczelnie je zapakowałam

Reklamy

8 thoughts on “Nie będzie już wierszy

Możliwość komentowania jest wyłączona.