kobieta, której nie znam

nie umiem oddzielić włosów od rąk, skóry od ciała. więc nosze ze sobą całość, skawałkowaną

w szczelinach wiatr i woda łokciami drążą korytarze.

nie pamiętam, co było wczoraj,

rozpadam się coraz bardziej.

w zakamarkach moich ktoś próbuje ogrzać dłonie. bo cieplej między słowami. w środku zdania.

przystaję.

proszę, to twoja herbata.

 

zanim, natomiast, ale

nie ważne

był most

nie na stałe

 

mija nas pociąg.

i jakiś obcy wiat zawiewa.

zostały mi plamy na obrusie w kształcie słów i pusta filiżanka

w kształcie kobiety, której nie znam.

Reklamy

2 thoughts on “kobieta, której nie znam

Możliwość komentowania jest wyłączona.