chwila

jestem czujna.

z rękoma na uszach wsłuchuję się w ruchy twojego ciała. palcami na odległość badam twój wzrok, jak na mnie patrzysz. nie wiedziałam, że palce tak dużo widzą. rysuję granicę twojego horyzontu, na chwilę zamykam go w dłoni, która na moim biodrze szuka kieszeni. żeby było bliżej ciaśniej. bez mostów.

zanim się wychylisz, błądzę po leśnych bezdrożach, żeby cię zająć szukaniem.

przystaję. wcale nie zmęczona. i wtedy drzewa krzyczą, i tylko my jesteśmy cisi

to jest ta chwila.

Reklamy