inna

rozrzucony pył zmiotłam w garść jedną i trzymam w pokoju bez okien, na klucz zamkniętym.

mam jego zdjęcie pod poduszką i patrzę czasem zdumiona, że to jest miejsce, które znam tak dobrze. bo nie jest mi obce, ani chłodne, ale nie moje, bo zachwyca. tylko nieznane zachwyca.

nie próbuję kraść żadnych skór, ani ruchu warg. mój obcy ktoś wystarczy na dotyk palców pełen zdumienia.

nie poznaję tych narodzin, choć to ja na łóżku leżę.

jak dobrze być kimś innym sobą

Reklamy

2 thoughts on “inna

Możliwość komentowania jest wyłączona.