przesyt

i na co mi te łzy
co z rzek wylewają
nadmiarem

niechciane dzieci
w oskubanych pokojach
milczą w kątach
bez przyszłości

rosa przykurzona
co pragnienia nie ukoi
w ziemię nie wsiąka
a plecak przemoczony

może chociaż nitka
na palcu …

Reklamy

2 thoughts on “przesyt

  1. dziękuję, lubię jak do mnie zaglądasz bo wtedy zawsze przypominam sobie jak pięknie mi kiedyś napisałeś i czuję sie taka hmm taka jak mnie tam wtedy określiłeś:-)

Możliwość komentowania jest wyłączona.