zamiast ( sacrum)

fot. Agnieszka

zastępuję Cię figurkami na parapetach i podlewaniem kwiatów, które już mnie tak nie pochłaniają. nawet one smutno rosną. zastępuję Cię szeleszczącymi słowami, których echo jest jak puste bańki(kolorowe). zastępuję Cię uśmiechem na ustach, szerokim, głośnym, by zasłonił i zagłuszył to, czego i tak nikt nie dostrzega (za głęboko, na wyciągniecie Twoich słów jedynie). zastępuję Cię myślami (bardzo),ale Ty wkradasz się dyskretnie na trzeci lub czwarty plan, (prawie Cię nie widać, czuję tylko wspomnienia głosu), albo jawisz się niczym dym po spalonym papierosie. śladami po długim welonie. niezauważalnie.

zastępuję Cię cudzymi mądrościami, barwnymi historiami, których nigdy nie przeżyję, muzyką, która mogłaby być szumiącą wodą w kąpieli, lub zsuwającym się kocem, albo oddechem na mojej szyi. ale nie jest. nigdy jej nie słyszałam.

tyle zamiast

mam w kieszeniach

a pustka nie ma dna …

Reklamy

4 thoughts on “zamiast ( sacrum)

Możliwość komentowania jest wyłączona.