pod prąd

podaję rękę wiatrowi i na przekór prawom
ciągnę go w drugą stronę
spoglądam na ulice pełne światła
żeby skręcić w ciemny zaułek bramy
nie ufam drogowskazom
ani oczom
w wilgotnej piwnicy
próbuję rozpalić ogień
wierząc że tylko wtedy będzie godzien swego imienia

Reklamy