księżyc

księżycom wodne falbany szeleszczą
pluskiem moich rzęs
fale do stóp się kłaniają
do środka się uśmiecham
kącikami ust
obciążonych zakupami
do domu wracam
ciężkim krokiem
ciemną stroną drogi

Reklamy

7 thoughts on “księżyc

  1. Piszesz, że nie potrafisz tak pisać, by w wiersz można było wgryźć się jak w kawał mięsa.Przypomina mi się fragment jakiegoś wiersza: "W winnicach czekano na zbiory, a każdy czekał inaczej…"Twoje wiersze chcą się przytulić do ciepła z kominka, chcą ciepłych skarpet i gorącej herbaty, jakby mówiły: cii… odpocznij.

  2. "W winnicach czekano na zbiory, a każdy czekał inaczej…"piękne to …i tak niezmiernie podobają mi się Twojewiersze to sposób widzenia świata chyba

Możliwość komentowania jest wyłączona.