czy każdy post musi mieć tytuł? nie mam już żadnego na liście

Czasem swędzą mnie ręce.
Od niedawna mam w domu rowerek eliptyczny, jak mnie swędzą nogi, to idę pokręcić. Z rękami to jednak gorzej jest.

Gdzie się nie obejrzę wyskakują jakieś litery. Każda jakby z innego zdania. Niby chcą się łączyć w pary, ale trwają w swoim zawieszeniu, jakby każda z nich czekała, aż druga pierwsza wyciągnie rękę. Żadna z nich nie zarzuca nawet liny. Gapią się tak na siebie ni to ze zdziwieniem, ni to z pogardą, a pustka trwa nadal i ręce nie przestają mnie swędzieć.

Tak, dziś jest o niczym, szukam lekarstwa, bandaży na ręce, na głowę, żeby myśli zacieśnić, skondensować. W jakąś klamrę je zapiąć, zagonić jak dzikie konie w jedno miejsce i zamknąć, otoczyć, osaczyć i oswoić. A one kopytami walą w ściany, wściekłe, ślepe, ogłupione. I ani myślą przestać.

Ściany też nie chcą runąć.

Dzika wojna w moich myślach.

A ręce wciąż swędzą.

Pójdę je utopić w jakiejś obcej wodzie.

Reklamy

3 thoughts on “czy każdy post musi mieć tytuł? nie mam już żadnego na liście

Możliwość komentowania jest wyłączona.