cytat Nowosielskiego

Malowanie obrazów to jest przygotowywanie sobie przestrzeni w której będziemy musieli żyć po śmierci, to jest budowanie sobie mieszkania. Jeśli nie kochasz tego co malujesz, to szkoda czasu.

— Jerzy Nowosielski

o pisaniu mogłabym powiedzieć to samo …
chociaż ja tą przestrzeń to chyba zabiorę ze soba:-)

Reklamy

10 thoughts on “cytat Nowosielskiego

  1. Ładny cytat. Chociaż wrażliwość bardzo odległa od mojej. Wolę tworzyć soja przestrzeń (nie tylko ten Dom, o którym pisałam w jednym z poprzednich komentarzy, ale i przestrzeń myśli, bliskich ludzi, dobrych miejsc…).

  2. to ja powiem, jak ja widzę ten cytat. Choć im więcej razy go czytam, tym różniejsze mam skojarzenia. Pierwsze było takie, że malarz, pisarz, artysta i człowiek, taki zwykły jak my, tym, co robi w życiu, tym, czym sie pasjonuje, zapisuje się w naszej pamieci. Mieszka w tym, co zrobił. Kojarzymy go z jego pasją, pracą, że np opowiadał anegdotki , że miał piekny ogródek, bo tak z taką miłością go pielęgnował, że był wspaniałym lekarzam, człowiekiem, czy malarzem. W tym, co robił zostawił siebie i my go w ten sposób pamiętamy. Jeżeli kochał to, co robił, cokolwiek to nie było, po śmierci mieszka w SWOIM domu, w tym prawdziwym, w tych ścianach obrośnietych mchem, jak to ładnie Ela ujęła. W swojej suściźnie. Jeśli to, co robił było puste, to wiadomo.Inne skojarzenie bylo takie, że artysta kreuje przestrzeń. Swoją, jeśli kocha to, co robi, jeśli wierzy, jeśli jest prawdziwy i autentyczny. Ta przestrzeń, to szeroko rozumiany świat, przefiltrowany przez wrażliwość człowieka, który ją kreuje. Śmierć to tylko kontynuacja, przejście na drugą stronę, do tego świata, który tak tęsknie wymyślamy naszymi pasjami …ergo wg mnie chodzi o to, by poświęcać się pasji całym sobą, z miłością.zaznaczam, że to jedynie mój punkt widzenia

  3. Podobnie zinterpretowałabym cytat. I tu pytanie: czy tworzy się po to, aby zostać zapamiętanym, żeby zostawić spuściznę? Mnie się wydaje, że po to, aby dać wyraz pewnej energii, uzewnętrznić się. Rozumiem, że uznanie innych to jakby poświadczenie, że jest się artystą, ale czy to wszystko? Przecież tak dużo zależy od mody w sztuce – nie masz takiego wrażenia?

  4. nie wiem, czy to nie ejst bardzo indywidualna kwestia. Choć wg mnie tworzy się, żeby uzewnętrznić swoje emocje, dac im upust, podzielić się nimi, znaleźć innych, o takiej samej wrazliwości, pokonać samotność. Są światy, które w nas siedzą, kotłują się, gotują, aż w końcu zaczynaja gwizdać. Sztuką. Lepszą, gorszą ale naszą.Skłaniam się więc bardziej w Twoją stronę.

  5. ad czytanki.anki) Był chyba tak niezwykle osobny przez swoją oryginalność, przez odwagę "iścia" wbrew trendom, modom, nurtom. Tworzył sobą.

  6. Tak, malował wbrew trendom – ikony to nie jest interesujący gatunek;) Ciekawe, że nie przebił się za granicą.Jeszcze w kwestii "po co artyści tworzą" – w Przekroju sprzed 2 tygodni można wyczytać, że czasem malował także w celach czysto handlowych – pieniądze potrzebne były na napoje wyskokowe;))))

  7. Nowosielski był cały jakiś odrębny, głęboki. jakoś w jego przypadku sztuka odzwierciedla artystę …Mam przyjaciółkę, po ASP, która maluje. Też nie jest komercyjna, trudno jej się przebić, ale jest, w tym co robi, niesamowicie wiarygodna, szczera: http://www.szadaj.com/painting.xml.no i bez malowania nie umie …

Możliwość komentowania jest wyłączona.