Monologi

Ostatnio czytam nowego Szczygła. Jak ja lubię tego gościa. W miarę jak go lubię, zastanawiam się dlaczego. Gdzieś tam w mojej wyobraźni bzduram sobie, że napisałabym mu jakiegoś miłego maila, że go tak lubię bardzo, ale w momencie gdy uświadamiam sobie jakie to głupie, odpuszczam. Ale lubić nie przestaję.
Ale ponieważ autorzy teraz bardzo dostępni są, szukam w necie jakiejś jego strony. znajduję bez trudu. Przeglądam, podczytuję, ale najbardziej podoba mi się jego motto, w którym mówi,że ulubionym tematem każdego z nas jesteśmy my sami. I jeżeli pozwolić komuś mówić o sobie, to będą z nami gadać godzinami.
Ja naprawdę lubię tego gościa!!! Zna mnie na wylot.

Mam taką psiapsiółkę. Moja psiapsiółka jest mężczyzną i zarzeka się, że cycków sobie nie dorobi. Nie jestem pewna, czy to powód do zmartwień. Przyjaciel ma to do siebie, że zawsze dla Ciebie jest, nawet jak go nie ma. Mojego nie było więc:

nudzi mi się
nie musisz się odzywać, ja se pogadam:-)
pod koniec roku kupiłam sobie jakaś babska gazetę
a tam napisane, że ogłaszają konkurs literacki
15:18 dwa razy nie musiałam czytać, pomyślałam, napisze coś, a nóż mnie ktoś przeczyta. Nawet nie wiem, co w tym konkursie wygrać można.
ale jak to ja
Gazeta przy łóżku ze mną śpi, żebym nie zapomniała, ale jakoś wena nie przychodziła, wiec odkładałam pisanie wciąż na jutro i na jutro,
bo ubzdurałam sobie, że mam czas do połowy stycznia.
15:19 No i wczoraj, ponieważ miałam dzień wolny od ćwiczeń,
po obiedzie, który był na kolacje i zastąpił mi trzy posiłki,
pomyślałam, postukam sobie, może mi się co tam urodzi.
15:20 Poszłam poszukać gazetę, żeby tytuł pracy znaleźć, a tam, że termin nadsyłania prac do 03.01!!!!!!
3 razy sprawdziłam, który był wczoraj!
I siadłam do pisania. To był pierwszy wieczór od dawna, kiedy nie czułam głodu i nie podjadałam.
Szło mi średnio.
Na początku miałam wenę do pisania, ale nie miałam pomysłu.
15:21 A w miarę opróżniania butelki wina, wena uchodziła, ale coś tam w głowie świtało. Pisałam wolniej, bo musiałam mieć więcej czasu niż zwykle, na zlokalizowanie klawiszy.
Skończyłam przed 24.00
Zdążyłam wysłać:-)
15:22 W międzyczasie jeszcze omawiałam z Aśką garderobę na jutro:-)Bo to dla nas ważna kwestia. Dla kobiet.
15:23 Dziś oczywiście ledwie zwlekłam się z łózka
i spóźniłam się do roboty.
W końcu artystka jestem, wolno mi:-))))))
15:24 Poza tym jakoś nic wielkiego się nie dzieje
M rusza już z firma
J obiecał porozsyłać ofertę po znajomych
Miałam na końcu języka, żeby mu powiedzieć, że zamiast tych louboutinów, co tak o nich marze, niech klientów nam znajdzie to se sama je kupie. Ale nie powiedziałam.
15:25 Ale mam brudny komputer
15:26 Jakby nie był mój, to bym go nie dotknęła nawet
15:27 Chciałam se posłuchać dzisiaj radia internetowego
ale nie umiem:-(
że tez ja tak mało umiem w gruncie rzeczy.
15:28 A z tego co umiem nie ma kasy
bo wszyscy to umieją:-)
Czytam nowa książkę Szczygła
znasz takiego fotografa czeskiego Saudka?
myślę, że znasz, ja nie znałam
tam jest rozdział jemu poświęcony
15:29 Ja pierdole ale ci Czesi to zakręcony naród
Początkowo jak oglądałam jego fotografie,
to miałam mieszane uczucia,
bo niesmak jakiś jednak mam
Ale potem sobie pomyślałam, że coś w nich jest i że przyciągają i że nawet piękne są
15:30 Choć jak on mówi, że robi fotografie, które ktoś może sobie powiesić na ścianie, to się zastanawiam, że jednak inne poczucie estetyki mam
to by było na tyle
samolubie:-)
pa

Advertisements