miłość w górach

Ty taternik specjalista
Taki szczyt
na rozgrzewkę
bez problemu
wbiegłeś

Leżał kamień
blisko grani
Puste ręce
odpocząłeś
na nim

Mech aksamit
twoje rany
leczył
Balsamem
twardy kamień
Z ulgą
przysiadłeś

Zanim
skruszał pancerz
i w jagodach
ci podałam serce
ledwie żywe
wstałeś
i wyryłeś na odchodne
ostrym dłutem
Tu
byłem

Reklamy