zakochana małolata

zabłąkały mi się w dłoniach
twoje oczy
ciepły oddech na ramionach zawieruszył
gdy niewinnie bezowocnie zamyślona
smakowałam brudnym palcem
ciepłe ciasto twojej duszy

latawce zielone puściłam na wietrze
w gołębich dziobach listy miłosne
z nadzieją ze mnie twoja dusza zechce
kiedy ciało moje dojrzeje na wiosnę

Reklamy