Ikar

Skrzydła do lotu
otwarte ramiona
wiatr obejmują
zuchwale

Słońce palcami dotyka
czubki piór
łaskoczą przyszłość
(i śmieje się Ikar)

na długość dzioba
nie wzrok sokoli
ale do pierwszej ściany
zobacz!

Ta przestrzeń starcza
by się nią zachwycać
żeby ręką powietrze
ściąć na pół
karuzelą zakręcić, oddychać
bączek
kolorów szum

Zanim spadnie
Ikar
A za nim kłębek piór

Advertisements